Dom Kuncewiczów, znany też jako willa „Pod Wiewiórką”, to literacki oddział Muzeum Nadwiślańskiego ukryty z dala od kazimierskiego rynku. Biała willa z opoki i drewna, wybudowana w 1936 roku, należała do pisarki Marii Kuncewiczowej i jej męża Jerzego – prawnika, literata i polityka. Dziś można tu poczuć atmosferę przedwojennego domu inteligencji, który wciąż jakby czekał na powrót swoich właścicieli.
- niepowtarzalna atmosfera przedwojennego domu
- oryginalne meble i pamiątki
- możliwość noclegu w muzeum
- piękny ogród z dala od tłumów
- fascynująca historia literacka i kulturowa
Przedwojenna willa artystów w Kazimierzu
Kiedy Maria i Jerzy Kuncewiczowie zlecili Karolowi Sicińskiemu projekt letniej rezydencji, marzyli o miejscu do odpoczynku od miejskiego życia. Siciński, pasjonat Kazimierza z dwudziestolecia, zaprojektował przestronną willę z lokalnego kamienia – tej samej opoki, z której zbudowano najpiększe kazimierskie kamienice.
Willa powstała w latach 30. XX wieku i służyła małżeństwu jako letni dom. Po latach, w 2005 roku, dzięki inicjatywie wolontariuszy i środowisk twórczych, Sejmik Województwa Lubelskiego wykupił nieruchomość i przekazał ją Muzeum Nadwiślańskiemu. Od tamtej pory funkcjonuje jako oddział literacki poświęcony pamięci Kuncewiczów.
Co zobaczysz w środku
Wnętrza domu urządzono tak, żeby zwiedzający mieli wrażenie, że gospodarze wyszli tylko na chwilę. Oryginalne meble stoją na swoich miejscach, na ścianach wiszą obrazy artystów związanych z kazimierską kolonią artystyczną założoną przez Tadeusza Pruszkowskiego. W pokojach leżą rodzinne fotografie i archiwalia.
Szczególnie ciekawe są pamiątki z podróży Kuncewiczów. Maria i Jerzy dużo jeździli po świecie, a ślady tych wypraw można zobaczyć w każdym niemal kącie willi. To nie typowa muzealna ekspozycja za szybą – tutaj wszystko tworzy spójną całość, jakby dom był nadal zamieszkały.
Meble, obrazy, przedmioty codziennego użytku – każdy detal buduje klimat epoki. Można poczuć, jak żyła przedwojenna inteligencja, jak wyglądały letnie pobyty w Kazimierzu, kiedy miasteczko było ulubionym miejscem warszawskich artystów i pisarzy.
W willi „Pod Wiewiórką” znajdują się dwa pokoje gościnne, które są udostępniane turystom. To chyba jedyne muzeum w Polsce, w którym można… przenocować.
Ogród i lokalizacja z dala od tłumów
Willa stoi przy ulicy Małachowskiego 19, kawałek od głównego rynku. To duży plus, szczególnie w sezonie, kiedy centrum Kazimierza pęka w szwach od turystów. Tutaj jest spokojnie.
Dom otacza ogród, który stanowi nieodłączną część całości. Można tu usiąść, odpocząć, poczytać książkę w cieniu drzew. W letnie weekendy, gdy na rynku nie ma gdzie stanąć, ogród Kuncewiczów przypomina o tym, jak Kazimierz wyglądał przed laty – jako ciche, artystyczne miasteczko nad Wisłą.
Dla kogo to miejsce
Dom Kuncewiczów to przede wszystkim punkt na mapie dla miłośników literatury i historii polskiej kultury. Jeśli ktoś czytał „Cudzoziemkę” Marii Kuncewiczowej albo interesuje się dwudziestoleciem międzywojennym, wizyta będzie fascynująca.
Z dziećmi? To zależy od ich wieku i zainteresowań. Młodsze pociechy mogą się nudzić – to jednak dom-muzeum, gdzie trzeba spokojnie chodzić i słuchać. Starsze, szczególnie jeśli lubią historię albo literaturę, mogą wynieść z wizyty sporo wrażeń.
Miejsce działa też świetnie jako odpoczynek od intensywnego zwiedzania. Po wspinaczce na zamek, spacerze po wąwozach i tłokach na rynku, spokojna wizyta w willi z możliwością posedzenia w ogrodzie to dobry sposób na regenerację sił.
Historia miejsca i działalność kulturalna
Zanim dom przeszedł pod zarząd muzeum, przez lata działała tu Fundacja Kuncewiczów. Organizowano wystawy plastyczne, spotkania autorskie z pisarzami i poetami, koncerty, spektakle teatralne. Odbywały się konferencje naukowe z literatury, politologii, stosunków międzynarodowych. Fundacja zajmowała się też popularyzowaniem kultury mniejszości narodowych w Polsce.
Ta tradycja kulturalna przetrwała. Dom wciąż bywa miejscem wydarzeń artystycznych i literackich, choć głównie funkcjonuje już jako oddział muzealny.
Karol Siciński, architekt willi, był autorem wielu projektów w Kazimierzu Dolnym w okresie międzywojennym. Jego budynki współtworzą unikalny charakter miasteczka.
Informacje praktyczne – bilety, godziny otwarcia, dojazd
Ceny biletów: Aktualne ceny warto sprawdzić na stronie Muzeum Nadwiślańskiego (mnkd.pl) lub pod numerem telefonu (+48) 81 881 01 02. Muzeum oferuje bilety łączone na kilka oddziałów, co może być korzystniejsze finansowo, jeśli planujecie zwiedzić więcej miejsc.
Godziny otwarcia: Dom Kuncewiczów jest oddziałem Muzeum Nadwiślańskiego, więc godziny mogą się zmieniać w zależności od sezonu. Najlepiej zadzwonić przed wizytą lub sprawdzić informacje na stronie muzeum. W sezonie letnim zazwyczaj otwarte codziennie, poza sezonem mogą być dni wolne.
Jak dojechać: Z kazimierskiego rynku to kilka minut spaceru. Ulica Małachowskiego odchodzi od centrum w kierunku spokojniejszej części miasta. Można dojść pieszo bez problemu. Jeśli przyjeżdżacie samochodem, parking lepiej zostawić gdzieś przy rynku lub na jednym z płatnych parkingów przy wjeździe do miasta – do willi i tak trzeba iść pieszo.
Ile czasu przewidzieć: Na spokojne zwiedzanie wnętrz wystarczy około 45 minut do godziny. Jeśli chcecie posiedzieć w ogrodzie, odpocząć, poczytać – śmiało dodajcie kolejną godzinę. To miejsce sprzyja zatrzymaniu się, nie pośpiechowi.
Kontakt: [email protected], tel. (+48) 81 881 01 02
Dom Kuncewiczów to jeden z sześciu oddziałów Muzeum Nadwiślańskiego. W Kazimierzu znajdziecie jeszcze Kamienicę Celejowską, Muzeum Sztuki Złotniczej w piwnicach pod rynkiem, Oddział Przyrodniczy i Dział Historii i Kultury Regionu. Warto rozważyć bilet łączony, jeśli macie więcej czasu na zwiedzanie.
